Jeśli rozważasz coaching, jest duża szansa, że masz w głowie dokładnie te same pytania, co większość osób przed startem. Czy ja na pewno „mogę” iść na coaching, jeśli czuję się przeciążona? Czy to bardziej rozmowa, plan działania, a może coś jak terapia? Ile spotkań to w ogóle ma sens?
W od.dech lubię prostotę: coaching ma Ci pomóc ruszyć z miejsca w realnym życiu, w Twoim rytmie, bez udawania kogoś, kim nie jesteś. A żeby było łatwiej podjąć decyzję, zebrałam tu odpowiedzi na pytania, które wracają najczęściej w Waszych pytaniach.
1) „Jak wygląda pierwsza sesja?”
Najczęściej pierwsza sesja ma dwa cele.
Po pierwsze: sprawdzamy, z czym przychodzisz i czego realnie potrzebujesz. To moment, w którym porządkujemy temat, nazywamy kontekst (praca, zdrowie, relacje, energia, stres) i wyłapujemy to, co jest sednem, a nie tylko objawem.
Po drugie: ustalamy ramy współpracy. Czyli jak będziemy pracować, jak wygląda poufność, jak będziesz przygotowywać się do sesji, co robisz między spotkaniami i jak poznasz, że to działa.
W praktyce pierwsza sesja bardzo często kończy się jednym z dwóch efektów:
-
masz konkretnie nazwany obszar i pozostaje Ci umówienie pełnej sesji coachingowej,
-
albo masz jasność, że temat jest bardziej „do zaopiekowania terapeutycznie” i wtedy uczciwie o tym rozmawiamy.
To normalne, że początek bywa czasem podobny do wstępnej rozmowy terapeutycznej, bo też jest o Tobie. Różnica jest taka, że coaching od startu kieruje uwagę na cel, decyzje i działanie na Twoich zasobach tu i teraz.
Jak się przygotować?
Wystarczy kartka, cicha przestrzeń i szczerość. Jeśli chcesz, zapisz przed spotkaniem:
-
co jest dziś dla Ciebie najtrudniejsze,
-
co chcesz zmienić (nawet jeśli jeszcze nie umiesz tego nazwać),
-
jak poznasz, że jest lepiej.
2) „Czy to coaching czy terapia?”
To pytanie jest ważne i naprawdę lubię, gdy pada wprost.
Najprostsze rozróżnienie wygląda tak:
-
Terapia częściej koncentruje się na leczeniu trudności i cierpienia, może pracować z przeszłością i mechanizmami, które wymagają głębszego procesu - rozmowa toczy się wokół zrozumienia przyczyn i daje odpowiedź na nurtujące wiele osób "dlaczego".
-
Coaching częściej skupia się na rozwiązaniach, celach, zasobach, teraźniejszości i przyszłości. Zwykle jest krótszy i bardziej zadaniowy.
W jednym z akademickich opisów różnic (UJ) pojawia się też bardzo praktyczny wątek: coaching bywa ustawiany jako proces krótkoterminowy, często w ramach kilku do kilkunastu spotkań, podczas gdy terapia zwykle trwa dłużej. Maksymalna długość procesu coachingowego to rok, minimalna - pojedyncze spotkanie. I to ty decydujesz, ile ich potrzebujesz.
Kiedy coaching ma sens?
Gdy chcesz:
-
podjąć decyzję, lub przestać kręcić się w kółko,
-
zbudować rytm działania i regeneracji,
-
wrócić do sprawczości, lub ją zbudować,
-
lepiej zarządzać stresem, energią i priorytetami,
-
przełożyć wartości na konkret: granice, nawyki, komunikację, pracę, relacje.
Kiedy terapia może być lepszym pierwszym krokiem?
Gdy dominuje silny lęk, epizody depresyjne, trauma, zaburzenia odżywiania, uzależnienia albo masz poczucie, że „nie dźwigasz” codzienności. Wtedy warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą.
3) „Ile sesji zwykle potrzeba?”
To zależy od tematu, Twojej gotowości i tego, ile zmian chcesz wprowadzić naraz.
W praktyce wiele źródeł branżowych opisuje widełki 4-10 sesji jako typowy proces coachingowy, czasem z wariantem kilku spotkań na mniejszy temat i dłuższej współpracy przy większej zmianie. Najkrótszy proces może objąć pojedyncze spotkanie, najdłużej w ciągu coachowie pracują przez rok.
Ja lubię podejście konkretne i zadaniowe i zazwyczaj wygląda to tak:
-
3 sesje: gdy temat jest konkretny (decyzja, uporządkowanie konkretnego celu).
-
6 sesji: gdy budujesz nowy sposób działania (rytmy pracy, granice, stres, energia).
-
8-12 sesji: gdy zmiana dotyczy kilku obszarów naraz albo potrzebujesz czasu, żeby nowy rytm się utrwalił np. przy zmianie nawyków i przyzwyczajeń oraz przy większych procesach w których musisz więcej wykonać, by osiągnąć swój cel.
Bardzo ważne: coaching to nie tylko rozmowa „raz w tygodniu”. Między sesjami dzieje się życie. I to ono jest miejscem zmiany. Dlatego z jednej strony zawsze, nawet jeśli wcześniej mamy ustalony temat i obszar działania, możemy go zmienić i dostosować do Twoich potrzeb, a z drugiej często pomiędzy sesjami planujesz działania do wykonania.
4) „Czy coaching jest dla mnie, jeśli… nie mam jednego wielkiego celu?”
Tak. Czasem na start nie potrzebujesz celu w stylu „zmieniam pracę w 90 dni”. Zdecydowanie częściej potrzeba wynika z chęci:
-
odzyskania wpływu w swoim życiu,
-
przestania działać reaktywnie,
-
powrotu do ciała, snu, oddechu i prostych rytuałów,
-
zaplanowania i stworzenia wizji oraz kroków prowadzących Cię do mniej, lub bardziej określonej przyszłości.
Cel potrafi wyłonić się w naturalny sposób trakcie, gdy zrobimy przestrzeń i uporządkujemy chaos. Bardzo często w trakcie pierwszych sesji klienci dokonują różnych odkryć o sobie i tym, co kryje się za tymi wstępnie mało sprecyzowanymi potrzebami.
5) „Czego mogę się spodziewać po coachingu?”
Najczęściej klienci mówią o trzech efektach:
-
jasność (co jest moje, a co cudze; co jest priorytetem; co naprawdę mnie męczy),
-
decyzja (jedna, konkretna, zamiast stu rozkmin),
-
rytmy (czyli sposób działania, który jest do utrzymania, a nie do spalenia się po dwóch tygodniach).
6) „Czy coaching online ma sens?”
Tak, jeśli ważne są dla Ciebie: dostępność, wygoda, elastyczność i możliwość pracy w swoim środowisku. Dla wielu osób online jest nawet łatwiejszy, bo nie tracą energii na dojazdy i szybciej przechodzą do sedna.
7) „Jak wybrać coacha?”
Najkrócej: patrz na ramy, etykę, transparentność i dopasowanie.
-
Czy wiesz, jak wygląda proces?
-
Czy czujesz się bezpiecznie w rozmowie?
-
Czy coach potrafi powiedzieć: „to temat do terapii”?
-
Czy metody pracy są dla Ciebie zrozumiałe?
Jeśli po pierwszej pełnej sesji coachingowej czujesz ulgę i klarowność, to często dobry znak.
Mini FAQ
Czy pierwsza sesja jest „na próbę”?
To zależy od oferty, ale pierwsze, wstępne spotkanie często ma charakter diagnozy potrzeb i ustalenia celu - tak robimy w od.dech.
Czy muszę się przygotować?
Nie „musisz”. Wystarczy, że przyjdziesz z tym, co jest.
Czy coaching zastępuje terapię?
Nie. To inne formy wsparcia, czasem komplementarne.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy coaching w od.dech jest dla Ciebie
Napisz do mnie na [email protected] i opisz w 3 zdaniach:
-
z czym przychodzisz,
-
co chcesz zmienić,
-
jaki masz teraz poziom energii (niski, średni, wysoki).
Odpowiem, czy coaching będzie dobrym krokiem, albo gdzie lepiej zacząć, lub umów się na darmową konsultację wstępną.
Autorką tekstu jest Zofia Tykwińska-Sutkowska, specjalistka w obszarze dobrostanu, coach wellness i lifestyle certyfikowana na Harvard Medical School. W od.dech wspiera osoby w budowaniu codziennych praktyk, które wzmacniają poczucie sprawczości.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz uporządkowanego procesu pracy nad dobrostanem dołącz do naszego autorskiego programu wellbeingu indywidualnego, który w 8 tygodni pomoże Ci uporządkować życie i priorytety, wyznaczyć swoje cele i objąć drogę do osiągnięcia ich.